Gdzie pod namiot? Najlepsze miejsca na wschodzie Polski

gdzie pod namiot

Jednym z ważnych elementów planowania podróży jest wybór noclegu. Często to właśnie od tego zależy, czy twój wyjazd będzie udany. Możliwości masz wiele. Mieszczą się one w szerokich widełkach cenowych. Jeśli kochasz naturę, chcesz przeżyć niezapomnianą przygodę, poczuć dreszczyk wywołany przez łamaną gałązkę (tak, to jest możliwe), a jednocześnie nie chcesz wydać za dużo lub wcale – namiot będzie najlepszym i jednocześnie najciekawszym rozwiązaniem. Jeśli nie wiesz, gdzie warto wyjechać pod namiot, skorzystaj z kilku poniższych propozycji.

Gdzie pod namiot na Mazury?

Mazury są dobrym regionem dla miłośników natury i żeglarstwa. Tym bardziej dziwi, że znajdziesz tam niewiele pól namiotowych. Nie oczekuj zbyt dużego wyboru. Koniecznie sprawdź Camping nr 36 „Borowo” tuż przy Giżycku oraz pole namiotowe w Ośrodku Zofiówka w Rynie.

„Borowo” to rozległe pole campingowe ze sporym zapleczem sanitarnym i dość wysokimi cenami. Znajdziesz tam wiele różnorodnych miejsc do rozbicia. Mieści się nad jeziorem, co oczywiste. Polecamy cudowne zachody słońca, a także dobre śniadania w pobliskiej restauracji – jeśli masz ochotę na odrobinę luksusu. Łazienki są dodatkowo płatne, ale czysto utrzymane. Wysokie drzewa wokół dają sporo cienia, a żaglówki przy brzegu dodają charakteru. Jeśli jednak nie dotarłeś tam samochodem, spodziewaj się niezbyt przyjemnej trzykilometrowej przechadzki z PKP.

Zaraz po Rynie mieliśmy się udać na kolejne pola, ale miejsce było tak urokliwe, że zostaliśmy tam 4 noce. Na polu był rozbity tylko jeden namiot. Ludzi jednak nie brakowało – miejsce jest częścią ośrodka wypoczynkowego dla młodzieży. Jeśli cenisz sobie spokój, lepiej w ciągu dnia udaj się na długi spacer lub skorzystaj z około żeglarskich aktywności. Wieczorem i rano panuje błoga cisza. Świetny widok na jezioro Ryn zapewnia umiejscowienie na pagórku. Śniadania i kolacje dzięki temu smakują jeszcze lepiej. Polecamy spacer lasem wokół jeziora – jeśli masz odpowiednio dużo czasu. Cena zaproponowana przez sympatycznych właścicieli także zachęca.

Gdzie pod namiot – Podlasie

Wydawałoby się, że w takim miejscu, jak Białowieża i jej okolice trafmy na wiele pól namiotowych. Nic bardziej mylnego. Znaleźliśmy dwa. Jedno z nich naprawdę dobrze się zapowiadało, ale niestety cena, która została nam zaproponowana bardzo przerastała to, ile byliśmy w stanie zapłacić za nocleg pod namiotem. Tak trafiliśmy do pana Kołodzieja.

Był to doskonały wybór. Cena? Ile wynegocjujesz. Pole ma do zaoferowania pięknie przystrzyżoną trawkę, miejsce na grilla, na ognisko, hamak, łazienkę z ciepłą wodą i to, co najważniejsze: wieżyczkę widokową z widokiem na pola i las. To tam spędzaliśmy czas wieczorem, patrząc jak lisy zbliżają się do kurnika i mając nadzieję, że jednak uda się zobaczyć żubra w jego środowisku naturalnym. Pan Kołodziej ugości każdego na najwyższym poziomie. Wcale nie będziesz chciał się stamtąd ruszać.

Poleski Park Narodowy

Jeśli lubisz ścieżki przyrodnicze Polesia, warto przenocować przy jednej z nich. Na przykład przy Perehodzie. Znajdziesz tam toaletę, miejsce na grilla i ognisko. Nigdy nie zapomnimy zachodzącego słońca przedzierającego się przez wysokie konary drzew.

Nie jest to miejsce odludne, jeśli takiego oczekujesz. Na pewno jednak twój namiot będzie jedynym w tym miejscu. Skorzystaj i z rana od razu rusz na ścieżkę. Pamiętaj, aby uiścić opłatę za wejście do Poleskiego Parku Narodowego. Możesz to zrobić nawet przelewem, a pieniądze są przekazywane na utrzymanie parku.

Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie

Jezioro Krasne to nasze miejsce na ziemi. Podczas rowerowych podróży zwiedziliśmy wiele jezior. To jednak skradło nasze serca. Być może tym, że woda jest tutaj bardzo czysta i wciąż można tam miejsce, gdzie jest tylko garstka ludzi. Pole namiotowe znajduje się na lekkim wzniesieniu, wśród drzew iglastych. Daje to możliwość obserwowania jeziora z wielu punktów i odległości.

Cena za rozbicie się jest stosunkowo niska. Za prysznic z ciepłą wodą musisz dodatkowo zapłacić. Co ciekawe, ciepła woda przy zlewie jest gratis. W pobliżu znajduje się bar z hamburgerami, które niby zwyczajne, a jednak zapadają w pamięć kubków smakowych.

Sandomierz. Gdzie pod namiot i ile to kosztuje?

Kto mógłby się spodziewać, że dość spore, pełne zieleni, miejsce pod namiot znajdzie się tuż przy wjeździe do miasta. Jednocześnie stąd masz bardzo blisko do rynku. Na co możesz liczyć? Na równiutko przyciętą trawkę, kilka drzew, dających cień, staw z mostkiem, miejsca pełne ludzi, ale i miejsca z daleka od zgiełku.

Dużym plusem jest zaplecze sanitarne, któremu przydałoby się trochę remontu, ale i tak jest lepiej niż w wielu innych miejscach. Możesz się tam czuć naprawdę bezpiecznie. Nikt z osób spoza pola nie ma możliwości wejść. Teren jest ogrodzony. Za to bezpieczeństwo jednak trzeba sporo zapłacić. To najdroższe pole namiotowe, na jakim byliśmy.

Gdzie pod namiot na dziko?

Najbardziej pamięta się jednak rozbijanie namiotu na dziko, kiedy nie wiesz, czego możesz się spodziewać. To naprawdę świetne uczucie, gdy możesz tak po prostu spać, gdzie chcesz. Dobrze jest wcześniej mniej więcej zaplanować okolicę, w której chcemy się zatrzymać, spojrzeć na mapę i sprawdzić, czy nie ma tam jakiegoś urokliwego stawu. Sprawdź to, jeśli chcesz mieć pewność, że faktycznie jest się tam gdzie rozbić. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze jest to łatwe, a szukanie miejsca na nocleg po nocy ma też swoje minusy.

Jesteś wielbicielem plaż? Być może spodoba Ci się rozbijanie namiotu na dziko na plaży przy przeprawie promowej przez Wisłę, obok Kazimierza Dolnego. Musisz się jednak uzbroić w cierpliwość, wszędobylski piach znajdziesz nie tylko w swoim śpiworze. Warto jednak choćby dla zachodu lub wschodu słońca nad Wisłą. Dodatkowo jest bardzo miękko, ale najpierw musisz dobrze ułożyć piach. Jeśli zgłodniejesz, odwiedź jedną z klimatycznych knajpek w Kazimierzu. W tym miejscu jednak nie schowasz się przed turystami. Za to koszt to 0 zł.

Jeszcze długo nie zapomnimy noclegu w Strzeleckim Parku Krajobrazowym, przy zjeździe do lasu w miejscowości Maziarnia Strzelecka (50°56’19.2″N 23°52’05.5″E). Kompletnie dzikie i ciche miejsce. Podejrzewam, że nie nocował tam nikt przed nami. Staw w środku szumiącego lasu iglastego. Jeśli jednak nie lubisz głuchej ciszy nie będziesz się czuł dobrze. Jedynie zwierzęta będą twoimi towarzyszami. Mgła nad stawem dodawała tajemniczości. Dobrym zapleczem sanitarnym okazuje się być prysznic z butelki z wodą mineralną. To doskonałe miejsce, aby się odciąć i odpocząć.

Zaproponowaliśmy Ci parę miejsc pod namiot, nad którymi warto się zastanowić, planując podróż na wschód Polski. Nie licz jednak na luksusy. Ale milion gwiazd nad głową jest o wiele więcej warte. Zapamiętasz je na długo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *